Logo

Tora - poszukiwane szczęście i pasja dekarska

AKTUALNOŚCI

Tora -  poszukiwane szczęście i pasja dekarska

 

Praca w schronisku dla bezdomnych zwierząt ma kilka aspektów, to nie tylko codzienna walka o godny byt i dbałość o dobrostan naszych podopiecznych, to również praca papierkowa, czasem kreatywna i przede wszystkim wymagająca sporej dawki empatii oraz zdrowego rozsądku. Bywają tez historie smutne oraz te kończące się szczęśliwie. Dziś opowiemy o jednej z takich spraw, która wydawałoby się smutna,  finalnie jednak po  kilku problemach skończyła się przysłowiowym ,happy endem”.

Codziennie otrzymujemy kilka zgłoszeń, zapytań telefonicznych czy próśb o informacje. Wyjeżdżamy na interwencje, sprzątamy boksy, karmimy zwierzęta, wyprowadzamy na spacery, modernizujemy schronisko, naprawiamy – etc. Codzienny dobrostan naszych zwierząt jest dla Nas bardzo ważny. Nasza praca to również, a jeśli nie przede wszystkim poszukiwanie domów dla Naszych podopiecznych. Cykamy foty, opisujemy sylwetki, sprawdzamy stany szczepień, zamieszczamy zwierzęta na stronie internetowej, portalach społecznościowych – Nasza praca ma wielowymiarowy charakter.

Często przeglądamy też ogłoszenia z zaginionymi zwierzętami, aby sprawdzić czy przywieziony do Nas pies lub kot nie jest przez kogoś poszukiwany. Na jednym z portali ogłoszeniowych znaleźliśmy suczkę, która do złudzenia przypominała jedną z Naszych podpieczonych – Dekarkę. Pseudo nadane ze względu na dziwne zamiłowanie suczki do sciągania dachów z bud. Dekarka mogła być poszukiwana przez właścicieli Torą – niestety jeden szczegół w ogłoszeniu się nie zgadzał. W ogłoszeniu było, że  zaginęła  20 kwietnia a  nasza  Dekarka była  z nami  od 19 marca. Oczywiści nie zniechęcamy się i dzwonimy. Bingo !!!!!  To  poszukiwana TORA, która została wyadoptowana z  Fundacji Dom  dla  Kundelka, do  rodziny w Dobrzelowie. Niestety  sunia uciekła stamtąd i tak trafiła do nas. Rodzina, która ją adoptowała trochę nakłamała opiekunom  Tory  i stąd ta nieścisłość  w ogłoszeniu. We  wtorek 9 maja  przyjechali  opiekunowie z fundacji, zaadoptowali  Torę i zabrali  do swojego  domu. Zapadła też decyzja  że Tora od  dziś zostaje  ich  prywatną sunią, rezydentką  fundacji :)

Tora się znalazła, zaginęła i znowu odnalazła – takich historii jest mnóstwo. Psiaki trafiają do domu, zaginą mogą trafić do innego domu – dlatego tak ważne jest ich czipowanie i rejestrowanie zaczipowanych zwierząt– niestety zwierzęta nie mogą mówić – a zapewne miałby wiele do powiedzenia na temat ludzi ;)

Tora -  poszukiwane szczęście i pasja dekarskaTora -  poszukiwane szczęście i pasja dekarska

 

 

<< wróć

600 185 657, (44) 633 38 77