DLA NASZYCH PSYjaciół
AKTUALNOŚCI

Ostatnie godziny są dla nas niezwykle trudne. W mediach społecznościowych pojawiły się oskarżenia, które uderzają nie tylko w schronisko jako miejsce, ale przede wszystkim w ludzi, którzy każdego dnia wkładają całe serce w opiekę nad zwierzętami.
Dlatego musimy zabrać głos.
Tak – w boksach pojawiają się odchody i mocz. Tak wygląda rzeczywistość miejsca, w którym przez całą dobę przebywają dziesiątki zwierząt. To nie jest sterylna sala ani kadr do zdjęcia, tylko żywy organizm, który wymaga nieustannej pracy. Boksy są sprzątane regularnie – każdego dnia, co najmniej raz dziennie, słoma jest wymieniana na bieżąco, zapewniamy też dostęp do wody.
Zdjęcia krążące w internecie są wyrwane z kontekstu (to zwykła manipulacja), wykonane w konkretnym momencie dnia i nie pokazują tego, co dzieje się przed nimi ani po nich. Nie pokazują godzin sprzątania, karmienia, leczenia, nie pokazują zmarzniętych rąk, bolących pleców i zmęczenia, które towarzyszy tej pracy każdego dnia. Naprawdę kochamy te zwierzęta. Nie jesteśmy idealni, ale staramy się każdego dnia najlepiej, jak potrafimy, bo ich dobro jest dla nas najważniejsze.
Każdego dnia:
• sprzątamy boksy,
• karmimy zwierzęta,
• dbamy o dostęp do wody,
• reagujemy na problemy zdrowotne,
• prowadzimy adopcje i interwencje.
Tylko dziś:
- 6 psów znalazło nowe domy,
- przeprowadziliśmy jedną interwencję,
- a codzienna opieka nad zwierzętami była realizowana zgodnie z procedurami.
Chcemy jasno podkreślić jeszcze jedną, bardzo ważną rzecz:
w godzinach otwarcia schroniska każdy może do nas wejść. Nigdy nie zamykamy się przed odwiedzającymi. Nie chowamy zwierząt, nie zamykamy drzwi, nie uciekamy przed rozmową. Każda osoba, która chce zobaczyć schronisko na własne oczy, może to zrobić.
Najbardziej bolesne w tej sytuacji jest to, że fala oskarżeń spada na pracowników. Na ludzi, którzy często wracają do domu fizycznie wyczerpani, brudni, przemarznięci, ale z poczuciem, że zrobili wszystko, co było możliwe. To są osoby, które zostają dłużej, martwią się po godzinach i myślą o tych zwierzętach także wtedy, gdy gasną światła.
Jesteśmy zawsze dla Was otwarci i zapraszamy wszystkich w godzinach otwarcia. Dobro zwierząt zawsze było i jest dla nas najważniejsze. Prosimy jednak o odpowiedzialność w ocenach i publikowanych treściach, bo słowa potrafią ranić – a dziś ranią ludzi, którzy naprawdę się starają.
Z całego serca dziękujemy naszym PSYjaciołom. Tym, którzy znają naszą codzienność. Tym, którzy byli u nas, widzieli tę pracę od środka i są dla nas wsparciem, które jest dla nas teraz tak ważne!








600 185 657